- Armandziuu chodź !!! - wrzasnął Nikolay kalecząc język polski. W końcu był Bułgarem , a w Polsce przebywał zaledwie od 2 miesięcy. Zdołał się jedynie nauczyć podstaw , ale to i tak dużo.
- What ?! - odkrzyknął siedzący w drugim pokoju Armando , który wcale dobrze po angielsku nie mówi. Jednak jego zasób słownictwa wystarcza na dogadanie się w tym języku z kolegami.
- Pomagaj mnie z tym brudnym skarpetem !
- What ??
- Help me wash those dirty socks !
- Aaa. No , no , no... There are your dirty socks !
- Yours too !!!
- Noo ! Be quite ... I'm watching a film.
- grr ...
Faktycznie , to były tylko jego skarpetki . Próbował wykiwać swojego najlepszego kolegę , przyjaciela z Kuby , ale Armando to twardy zawodnik.
5 minut później , ktoś zapukał do drzwi. Zawodnicy Effectora nie spodziewali się nikogo ...
Ale niespodzianka była miła , szczególnie dla Nikolaya .
Za drzwiami stała wysoka brunetka o ciemnych oczach. Trzymała w rękach kartkę z napisem :
" For Nikolay !!! " . W tym momencie nieznajoma rzuciła się w ramiona Nikolaya , gdy ten zaczął ją całować i przytulać . Był zadowolony z tych odwiedzin , ponieważ była to jego dziewczyna. Nie spodziewał się tej wizyty.
Wpuścili ją do środka , a ponieważ była zima - Armando poszedł do kuchni zagrzać wodę na herbatę dla gościa.
W tym czasie Nikolay z Denicą , bo tak ta dziewczyna miała na imię , zasiedli przy dużym stole w salonie.
Nie widzieli się bardzo długo - ponad 2 miesiące , a to bardzo dużo , jak na związek . Mięli sobie dużo do opowiedzenia.
Armando wniósł tacę z filiżankami i postawił przed parą. Wrócił się jeszcze do kuchni po cukier i cytrynę.
Wkrótce , w trójkę , już razem z Armandem prowadzili konwersację. Gracze Effectora - jak zwykle uśmiechnięci . Jednak Denica była coraz bardziej spokojna i smutna. Nikolay nie znał jej od takiej strony. Myślał , że to zmiana klimatu tak na nią wpłynęła , więc nie pytał już o nic więcej.
Po ponad godzinnej rozmowie Armando zaproponował , by para poszła się przejść , podczas gdy on dokończyłby oglądanie filmu. Oboje na to przystali.
Spacer wyglądał normalnie . Spokojnym krokiem maszerowali raz w stronę stawu , następnie zawracali i dochodzili do parku.
Nagle , Denica słabo się poczuła . Zakręciło jej się w głowie . Zwymiotowała ...
Spoko : ) Świetny post : )
OdpowiedzUsuńJest okej, chociaż trochę za mało.. :)
OdpowiedzUsuńaleksandraa-blog.blogspot.com
To pierwsze opowiadanie , więc postaram się następnym razem zrobić więcej :)
UsuńFajne *-*
OdpowiedzUsuń
OdpowiedzUsuń:)
http://customlookink.blogspot.com/
Osobiście nie przepadam za sportem, ale to jest genialne!
OdpowiedzUsuńZapraszam też do mnie! http://qimpossiball.blogspot.com/
Czyżby ciąża? Podoba mi się, ale pisz trochę dłuższe te rozdziały :)
OdpowiedzUsuńhttp://my-life-in-warsaw.blogspot.com/
Postaram się , i dziękuję ! :)))
UsuńFajne!
OdpowiedzUsuńŚwietne , te jej objawy przypominaja objawy ciążowe , byc może właśnie ona jest w ciąży ? Jestem bardzo ciekawa , tylko mogłaś trochę dłużej napisać ! Ale ogólnie jest fajny i blog także ♥ ~ faith ♥
OdpowiedzUsuńbardzo fajnie się zaczyna, podoba mi się poplątanie dwóch języków co dodaje realności historii ; )
OdpowiedzUsuńa poza tym to jestem fanką siatki :D znaczy Resovi ; P
OdpowiedzUsuńŚwietne opowiadanie C:
OdpowiedzUsuńCzekam na więcej :3
OdpowiedzUsuńBardzo ładny i estetyczny blog C:
OdpowiedzUsuńSuper! :)
OdpowiedzUsuńŚmieszne i ciekawe. Coś mi się zdaje, że Danica jest w ciąży...
OdpowiedzUsuńNiezła, ale nie jestem fanką siatkówki. :) Za to bardzo lubię w nią grać. ;) Blog fajny, ciekawy. ;) ~ Night
OdpowiedzUsuńCzekam na więcej.! :3 ~ Night
OdpowiedzUsuńPodoba mi się. ~ N. :)
OdpowiedzUsuńCiekawa akcja. :) N.
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem co dalej, ale mam podejrzenia. :> N.
OdpowiedzUsuńKiedy dodasz następny rozdział? ;) Czekam z niecierpliwością. N.
OdpowiedzUsuńB. fajny blog.!! Weny życzę. :) N.
OdpowiedzUsuńMam nadzieje że nie będziesz narzekała na brak weny, powodzenia:)
OdpowiedzUsuńFajny blog :) Trochę krótko, ale to pierwsza notka więc się nie dziwię :)
OdpowiedzUsuń